IBB: Spopularyzować siatkówkę w Wielkiej Brytanii

Sponsoring sportowy to ciągle niekonwencjonalna forma promocji firmy. Poza standardowe sposoby pokazania swojej marki sięga także IBB Polish Building Wholesale, sponsor tytularny Polonii Londyn, obecnego mistrza Anglii w piłce siatkowej. Prezes firmy – Jacek Ambroży uchylił rąbka tajemnicy na temat współpracy i wzajemnych relacji obu podmiotów.

Ile minęło lat odkąd IBB współpracuje z Polonią Londyn i ile jeszcze przed Wami?

Kontakt z siatkówką w Anglii i klubem sportowym nawiązaliśmy trzy lata temu, jeśli dobrze pamiętam. Obecnie IBB jest sponsorem tytularnym i ma podpisany kontrakt z Polonią na 5 lat.

Od czego rozpoczęła się współpraca? Co przekonało Pana, aby wesprzeć drużynę?

Wszystko rozpoczęło się od kibiców Polonii, którzy są naszymi klientami – budowlańcami. Przyszli do mnie i zapytali czy nie miałbym ochoty zakupić im atrybutów kibica. Ponieważ mówili o tym z wielką pasją i zaangażowaniem, a ja lubię taki typ ludzi, uznałem, że wsparcie bardzo im pomoże. Wtedy, jako firma, po raz pierwszy nawiązaliśmy kontakt z piłką siatkową. W kolejnym roku pojawił się prezes Polonii z ofertą sponsoringową, a ja zdecydowałem się na współpracę z klubem. Jednym z najistotniejszych powodów mojej decyzji był entuzjazm ludzi należących do drużyny i ich wykraczanie poza ścisły obowiązek. Podobała mi się chęć robienia czegoś, dążenie do sukcesu z samej pasji i wewnętrznych ambicji, a nie ze względu na wynagrodzenie. Imponowały mi także emocje, które powstają wokół tego. Chciałem im pomóc osiągać sukcesy.

Czy rozważał Pan inne opcje współpracy niż objęcie pozycji sponsora tytularnego?

Nie rozważałem żadnych innych propozycji. Od początku wiedziałem, że jeśli już się zaangażować to w roli sponsora głównego. Podoba mi się to co robią chłopaki i jakie mają podejście. Sportowców pretendujących do osiągania wysokich wyników, a do takich należą siatkarze Polonii, traktuję na równi z inżynierami, naukowcami czy profesorami, bo wiem jak ciężko pracują i ile wyrzeczeń ich kosztuje, by dojść do wyznaczonych celów.

Czy IBB wspiera obecnie jeszcze inne sporty?

Wspieramy trzy dyscypliny sportowe związane z piłką. Należą do nich tenis, piłka nożna oraz siatkówka. Staramy się być konsekwentni i nie wchodzić teraz w inne projekty. W przyszłości chcielibyśmy wesprzeć jeszcze osoby niepełnosprawne, które nie są tak dynamiczne i silne, jak inni sportowcy.

Jakie korzyści niesie dla firmy taka forma współpracy?

Firma dzięki takim działaniom osiąga korzyści biznesowe. Marketing w prasie, w radio czy jego forma tranzytowa pomału przestają działać, ponieważ zdecydowana większość przedsiębiorstw przeprowadza swoje kampanie w ten sposób. Wiele skuteczniejsze, w moim odczuciu, jest pokazanie, że wychodzi się poza swoje ramy i docenia inicjatywy innych.

Ostatni sezon IBB Polonia Londyn miała bardzo udany. Drużyna osiągnęła sukces nie tylko w rozgrywkach brytyjskich, ale weźmie udział w europejskich pucharach. Wygląda na to, że IBB przed rozpoczęciem współpracy dobrze oceniła potencjał klubu?

Cenię wspieranie aspirujących sportowców. Osiąganie przez nich wysokich rezultatów daje większą przyjemność, satysfakcję i jest pozytywnie odbierane z biznesowego punktu widzenia. Tak się stało w naszym przypadku. Po rozpoczęciu współpracy drużyna zakończyła sezon wielkim sukcesem. Gra w europejskich pucharach jest także dużym osiągnięciem Polonii, z którego się cieszymy. Jednak udział w nich trzeba zawdzięczyć także zabiegom sponsora. W obecnych czasach sama chęć gry w takim turnieju nie wystarczy, konieczne jest zaplecze finansowe i o ten aspekt zadbało IBB.

Firma kompleksowo podchodzi do sponsoringu i angażuje się w działania klubu?

Nie ma sensu podchodzić inaczej.  Angażujemy się na bieżąco. Praktycznie wszystko co omawiamy to wspólne inicjatywy. Jako sponsor nie tylko dbamy o aspekt finansowy, ale staramy się brać udział w innych działaniach. Wzmocniliśmy marketing klubu. Zaproponowaliśmy stworzenie sieci gadżetów, umieszczanie informacji prasowych w naszej gazecie Builder i na naszych stronach internetowych. Miejsca dla klubu jest u nas wiele.

Jakie są relacje pomiędzy klubem a firmą? IBB traktuje klub jako swojego ucznia pod względem biznesowym?

Mamy partnerskie relacje.  Pracownicy firmy i klub są w ciągłym kontakcie. Wynika to z założenia, dla którego zdecydowaliśmy się na sponsoring, a mianowicie emocjonalności. Staramy się brać udział w meczach, rozmawiać z zawodnikami, trenerami, członkami klubu. Jako firma działamy już trochę na rynku, więc czasem podpowiadamy klubowi, udzielamy pewnych rad biznesowych. Stąd sugestia dotycząca merchandisingu czy marketingu prasowego.

Wspólnie dążycie do rozgłosu, zwiększenia popularności klubu?

Ciągłe szukamy pomysłów, kontaktów, bodźców, które przyciągną media. Chcemy podjąć próbę zainteresowania takich graczy jak EuroSport. Siatkówka w Anglii jest dyscypliną budzącą się. Jednym z naszych pobocznych planów jest jej popularyzacja na Wyspach Brytyjskich.  Potencjał znajduje się w Polakach, którzy uwielbiają siatkówkę oraz w Brytyjczykach, którzy lubią sport. Trzeba spowodować, aby go pobudzić.

Co więc można zrobić, aby zachęcić innych sponsorów do inwestowania w siatkówkę?

Opracowaliśmy wspólnie z prezesem plan, aby pozyskiwać nowych sponsorów. Doskonale rozumiemy, że im więcej tym lepiej. Jednak wątek jest trudny. Wspomniana wcześniej popularyzacja sportu jest istotną kwestią.

A jak wyglądają relacje IBB z pozostałymi partnerami Polonii?

IBB chętnie współpracujemy z innymi sponsorami, chętnie się spotykamy i rozmawiamy. W jednym z wydań Buildera oficjalnie podziękowaliśmy wszystkim sponsorom, wymieniając ich z nazwy, za wspólne wspieranie drużyny. Nie mamy oporów żeby ich pokazywać, promować a tym samym zachęcać innych do wchodzenia we współpracę. Jesteśmy nawet w stanie zrezygnować z roli tytularnego sponsora, jeśli znajdzie się ktoś, kto przebije naszą ofertę. Jednak mamy świadomość, że bardzo pomagamy klubowi i znalezienie naszego zastępcy może być trudne. Najistotniejsze jest dla nas dobro całej drużyny i jej rozwój.